Gdy już przestali się mnie wypytywać o te wszystkie durne rzeczy poszłam zagadać do mojego przyszłego szfagra (tak można powiedzieć) Nialla który rozmawiał z Meg.
-Hej co tam u was słychać-spytałam do oby dwóch kochasi
-A nic takiego .Wiesz że ja i Niall...-powiedziała nie dokanczając
-Tak wiem jesteście parą-powiedziałąm wzdychając
-To też ale Megg jest w ciąży-powiedział blondyn
-Co ... czyli zostane ciotką?-pytam ze zdziwienia
-Tak tylko nie mów nikomu to ma być nie spodzianka-powiedział Megg
-Gratuluje .Który tydzień?-spytałąm Nialla
-Chyba piąty .Wiesz jak sie ciesze z tego ze bede ojcem-powiedział uradowany
-A ja sie też ciesze z tego tylko ze szkoda że dowiaduje sie dopiero teraz-powiedziałm ze smutkiem
-Nie przesadzaj poprostu nie było okazji-poklepałą mnie po ramieniu Megg
-A jak tam twoje życie miłosne?-spytał chytrze Niall
-Powiem ci ze do dupy można tak argumentować
Sorry że krótki BRAK WENY TWÓRCZEJ :(
