niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział 3 " Impreza"

      Gdy już wyszłam z uczelni zaczepił mnie Colin.
-Hej mała rozbisz coś dzisiaj?-pyta patrząć sie na mnie
-Tak duży ide na impreze a ty ?- odpowiadam uśmiechając sie
-Ładnie dzis wygladasz-pochlebia mi Colin
-Wiem... . Jak chcesz możesz iść ze mną ale przyjdz po mnie o ósmej oki -powiedziałam
-oki to narazie piekna-powiedział chłopak oddalajac sie od mnie
Jezu co za dzień spotkałam Harrego i Colina a co jest najgorsze dzień sie jeszcze nie skończył ciekwe co dziś mnie spotka na tej całej imprezie.
Weszłam do swego auta i pojechałam do sklepu po jakieś jedzenie do domu.Gdy jechałam stałam w korku wiec wpadłam na pomysł aby zadzwonic do tego Harrego by go poinformowac ze wpadne.
-Hej Harry to ja Kate wpadne dziś na tę całą impreze-powiedziałąm do chłopaka przez telefon
-To fajnie..-ktoś sie zaczoł śmiaż przez telefon
-Nie rozmawiam z Harrym prawda.Daj mi go -powiedziałam 
-No hej hej mała co tam -slyszałam piskliwy i gruby głos w telefonie
-Daj mi go japierdole co za debile -powiedziałam i sie rozłączyłam
Gdy podjechałam do sklepu wziełam telefon i torebke i poszłam w strone drzwi.
Weszłam do marketu i  wziełam koszyk i poszłam wybierac artykuły z pólłek
Wziełam wode ,soki ryż i wiele innych produktów. Kiedy szłam do kasy zaczepiał mnie ktoś:
-Hej i co wpadniesz dziś na impreze do mnie?-spytał sie Harry stojąc z jakimś chłopakiem z czapką na głowie
-Spytaj sie swoich kolegów w domu -powiedziaąłm ze zniewagą
-A no tak zostawiłem telefon w domu pewnie te debile odebrały jak dzwoniłaś -powiedział jarząc
-Dziś po raz drugi odkrywasz Ameryke -powiedziałąm ze sarkazmem
-No tak CKM ze mnie -powiedział Harry
-I to jaki-powiedziałąm razme z chłopakiem z czapką
-To co wpadniesz - spytał chłopak z czpką
-Ta jasne a moge przyjść z kolegą nie chłopakiem kolegą-podkreśliłam
-Ta jasne im wiecej tym lepiej- powiedział Harry
-A tak po za tymjestem Liam-Przestawił sie chłopak
-A ja Kate-powiedziała uśmiechająć sie do chłopaka
-Piękne imie jak właścicielka -powiedział
-Gdzieś do dziś słyszałm-spojrzałam na Harrego 
Harry od razu dostał rumieńcy
-To ja już lece ide zapłacić za zakupy i widzimy sie na waszej imrezie pa -powiedziałąm odchodzac od nich 
Poszłam już do kasy zapłaciłam mało jak na swoje zakupy. Wziełam je i poszłam do samochodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz