poniedziałek, 24 lutego 2014

Rozdział 3 ciąg dalszy"Impreza"

W drodze do domu myślałam o ty Liamie .Nawet fajny koleś się wydaje ale to tylko z pozoru.Gdy tak myślałam to zauważyłam , że jestem już w domu.Zaparkowałam samochód i weszłam do domu z zakupami.Położyłam na blacie i wypakowałam chowając do półek .Wyjęłam z lodówki wodę aby się napić gdy słysze ,ktoś do mnie dzwoni .Wzięłam telefon do ręki i zdziwiłam się mocno bo ten numer nie był mi znany.Więc odrzuciłam .Na ekranie miałam 10 SMS od Meg.O treści:
-Hej Kate co dziś robisz?
-Wpadniesz dziś na Imprezę?
-Halo obraziłaś się?
-Halo?
I tak jeszcze 7 razy.Odłożyłam telefon i poszłam, się odswiezyc.Wzięłam szybki prysznic umalowałam się tak--> http://www.wizazonline.pl/wp-content/uploads/2013/09/9-279x231.jpg
założyłam świezą bieliznę i założyłam ten strój:
Włosy zostały ułożone tak samo .Wzięłam telefon i zobaczyłam ,że za 4 minuty godzina 18 .Zeszłam na dół i słyszę dzwonek do drzwi.Otwieram a tam Liam.Zdziwiłam się.
-Co ty tutaj robisz-pytam zdziwiona
-Pięknie wyglądasz .Przyszedłem po CB bo Harry nie podał gdzie mieszkamy.-powiedział z uśmiechem
- Ale serio wiem gdzie mieszkacie nie trudno was nie zauważyć-opowiedziałam zamykając drzwi za sobą
-Wiesz ,że twoja siostra tez tam jest -powiedział Liam
-Co?Skąd ją znacie?-opowiedziałam zdziwiona
-Nie powiedziała ci przeciecz to dziewczyna Nialla-powiedział ze zdziwieniem ze ja nie wiem
-Z jakim Niallem ?Ja o niczym nie wiem. Dobra już chodz juz bo się spoznimy-klepnełam go w ramie i poszliśmy w stronę ich willi.Całą drogę przeliśmy milcząc.Gdy biliśmy już na miejscu przypomniałam sobie, że Colin miał być z nami.Wyjęłam iPhone z torebki i napisałam:
-Colin przyjdź na ulice MidnigtStreet 25 taka biała willa - napisałam i poszłam do wejścia
-Hej Kate co ty tutaj robisz?-przyleciała do mnie Megg przytulają się do mnie 
-A ja się pytam co ty tu robisz?-powiedziałam ze zdziwieniem
-Mieszkam tu -opowiedziała zdzwiwona
-Od kiedy?-byłam oburzona bo przeciecz czasami spała u mnie
-Od 2 miesięcy-opowiedziała z uśmiechem
-Aha to po co Harry przyniósł list do mnie?-powiedziałam zdziwiona
-Głuptasie to była podpucha abyś tu przyszła-powiedziała z uśmiechem Meg
-A po co miałam tu przyjść?-Spytałam idąc w stronę salonu
-Dowiesz się w swoim czasie-uśmiechnęła się i wskazała mi miejsce obok Harrego



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz